Jakub Kalinowski
Teatrem zainteresował się w czasie nauki w liceum, nie miał jednak w planie zostać aktorem, ale stopniowo wsiąkał w ten świat, do momentu, aż się okazało, że innej drogi sobie nie wyobraża.
„Zdawałem do szkół teatralnych w Polsce i w Anglii, dostałem się na studia aktorskie do Rose Bruford College of Theatre and Performance w Londynie, ale niestety w roku, w którym się dostałem, zaczął obowiązywać Brexit i wycofali wszystkie pożyczki studenckie dla osób z zagranicy”. Wylądował więc w Krakowie, gdzie w czerwcu 2026 r. odbierze dyplom magistra sztuki na Wydziale Aktorskim Uniwersytetu Andrzeja Frycza Modrzewskiego.
Aktualnie występuje gościnnie w Teatrze Nowym Proxima w Krakowie, a przedtem grał między innymi w Teatrze Gardzienice oraz w niezależnych spektaklach. „Od 2025 roku jestem członkiem National Youth Theatre of Great Britain (grali tam między innymi Kate Winslet, Helen Mirren, Colin Firth, Orlando Bloom czy Daniel Craig, którego ostatnio miałem przyjemność poznać osobiście)”.
Jego pierwszą rolą był Banko z Makbeta w młodzieżowym Teatrze Panopticum w Lublinie.
„Tremę mam za każdym razem przed wyjściem na scenę, ale jest to raczej przyjemny dreszczyk, a nie totalny paraliż”.
Najbardziej lubi grać w dramatach, bo – jak mówi: „Mogę więcej podłubać w psychologii postaci i dać widzom możliwość przeżycia czegoś i zagłębienia się w tworzony świat”.
Nie ma jednej ulubionej roli, może jeszcze jest przede nim. Ale każdą rolę stara się polubić i przyjąć jako „swoją“, nawet jeśli z początku mu nie podejdzie.
„Moim głównym celem teatralnym jest praca w zawodzie, granie w rzeczach, które mi się podobają i z zespołem, z którym można „konie kraść“.








