Alžběta Hana Šimáčková
Alžběta Hana Šimáčková
Mój wielki ulubieniec, David Bowie, powiedział kiedyś bardzo piękną rzecz: „I don’t know where I’m going from here, but I promise it won’t be boring.” Być może w tych słowach kryje się część mojej wewnętrznej natury. Od dzieciństwa właściwie nie wiem, w jakim kierunku będę dalej zmierzać, ale wiem jedno – będzie się działo! Ta droga nie będzie nudna.
Pochodzę z Prostějowa i już tam mówiłam, że będę aktorką. Szukałam więc wszelkich możliwych sposobów, aby spełnić tę swoją małą przepowiednię – zajęcia teatralne, obozy filmowe czy teatr Point były moim pierwszym zapleczem.
Potem jednak niemal z dnia na dzień przeniosłam się do Brna do francuskiego liceum. Do dziś twierdzę, że jedynym sposobem, w jaki francuski naprawdę we mnie zapuścił korzenie, był teatr francuski. Po francuskim na jakiś czas zajęłam się językiem niderlandzkim na MUNI. Mimo że języki stały się moją wielką miłością, wciąż czułam mocny wewnętrzny głos, który mnie wzywał: „Komediantko! Aktorko!”
I tak przeniosłam się do Pragi na wyższą szkołę aktorską. W międzyczasie ważne miejsce w moim życiu zajmowały także inne miasta, takie jak Ostrawa, Dvůr Králové czy Wiedeń. Dlatego uważam się trochę za nomadkę – w różnych miejscach spędzam różnie długi czas i nawet sama nie wiem, jak wszystko się potoczy.
W Pradze ukończyłam kierunek aktorstwo i prezentacja medialna, jednocześnie pracowałam jako roommaster w escape roomach The Chamber. Do dziś okazjonalnie pojawiam się w niektórych z nich jako aktorka. Równocześnie gościnnie występuję w Teatrze Járy Cimrmana, gdzie wraz z zespołem 3D Company wystawiamy spektakle Kytice i Panoptikum Kafka.
Na praskiej VOŠ zostałam jeszcze przez jakiś czas i kontynuowałam naukę na kierunku aktorstwo lalkowe. Nie zawsze jednak wszystko układa się zgodnie z planem i mimo że pozostałam otwarta na lalkarstwo, ostatecznie przerwałam studia. Niedługo potem zadzwonił do mnie szef Bajki… I tak znalazłam się w kolejnym mieście, flirtuję z nowym językiem, a lalki dały mi drugą szansę. Niespodziewanie, przypadkowo. Ale niesamowicie mnie to cieszy.


